Komes Poczwórny Bursztynowy

Browar Fortuna, Miłosław.

Edycja Jubileuszowa. Piwo ciemne, refermentowane w butelce.

„Komes Poczwórny to nietuzinkowe piwo, któe stworzyliśmy by uświetnić 125 lat warzenia specjalności przez Browar Fortuna. To wyjątkowa specjalność: mocne piwo o wspaniałej bursztynowej barwie, chmielone na zimno kompozycją kilku odmian chmielu. Warzone z dodatkiem słodu palonego w Browarze Fortuna, zgodnie z ponad 100 - letnią rzemieślniczą tradycją browaru. Trunek, którego bukiet i smak będzie się zmieniał również z czasem dzięki zastosowaniu naturalnej, pracochłonnej metody powtórnej fermentacji w butelce. Ujmuje owocowymi nutami z chmielowo - żywicznymi i palonymi akcentami.”

Skład: woda, słód jęczmienny (jasny i palony), cukier, chmiel aromatyczny odmiany Styrian Golding i Kent Golding, chmiel goryczkowy, drożdże. Zawiera osad drożdżowy.

Zawartość alkoholu: 10% obj., ekstraktu: 19,5% wag.

Barwa miedziana, wpadająca w rubinową.

Piana ciemnokremowa, bardzo obfita i równie gęsta. Bez mała niczym ubite białko. Opada zdecydowanie za szybko i równie szybko się rwie. Pod koniec pozostała jedynie opaska wokół szkła.

Nasycenie umiarkowanie średnie.

Zapach intensywnie owocowy z dominującą śliwką z całkiem sporą nutką winną.W odległym tle nieco alkoholu.

Smak jako i zapach owocowy, nawet przyjemny. Także samo wyczuwalny winny posmaczek, lekko słodkawy. Goryczka dość intensywna i długotrwała. Moim zdaniem całkiem przyjemna. Alkohol praktycznie niewyczuwalny, choć przyjemnie wielce rozgrzewa wnętrzności i po wstaniu od stołu czuć go w nogach. W sumie niczego sobie piwo, ciekawe nawet.

Póki co dam 8 punktów.

Opinia: Sten
03/02/2014



Ja natomiast nie dotrzymałem Komes Poczwórny Bursztynowy do pełnych 18 miesięcy terminu podanego na etykiecie (18.05.2018) i korzystając, że dziś była fajna okazja - wypiłem.

Powiem tak - coś wspaniałego! Wytrawny, głęboki smak pozbawiony opisywanej przez Stena słodkawości, przy zachowaniu nutek owocowych i bardzo przyjemnej goryczki. Obawiałem się, że właśnie ona przez te siedemnaście miesięcy wybije się „przed szereg” ale nic takiego nie nastąpiło.

Alkohol dość mocno wyczuwalny ale to jest taki alkohol „rumowaty” a nie to co prezentują przeróżne „mocne” dostępne na co dzień w sklepach.

Generalnie jestem tak zachwycony, że ocenię „na maksa”.

10 punktów.

Opinia: Piotrek
29/04/2018



Nieco odmieniony skład: woda; słody jęczmienne:pilzneński, palony i monachijski; cukier; chmiele aromatyczne typu Golding; chmiel odmian goryczkowych; drożdże górnej fermentacji S33/T58.

Nieco niższa również ilość ekstraktu - tym razem 18,5% wag. Warka od 19.03.2020r., więc bardzo świeże.

Barwa bez zmian, dodam jedynie, że silnie zamglona.

Piana bez zmian. Opada równie szybko jak Stenowi… ;)

Zapach nieco inny - czuć owoce, sporo słodu ale i palonkę i sporo nut garbnikowych. Alkohol i owszem wyczuwalny.

Nasycenie średnie z tych wyższych. Czuć szczypanie w język.

W smaku kwaskowość owoców i sporo pestek, trochę palonki, za to o dziwo mało słodkie. Skłaniałbym się wręcz ku niezbyt silnej, ale jednak wytrawności. Kurcze, przecież ono powinno dojrzewać jeszcze półtora roku… Goryczka wyraźnie pestkowa, ale nieco wycofana choć trzeba przyznać, że trwała. W trakcie spożycia język i usta nieco drętwieją. Ciekawe czy od alkoholu, czy też od pestek, bo po niedługim czasie uczucie mija…

Piwo jest rewelacyjne. Pełne, przesmaczne i rewelacyjne niemal jak w odczuciach Piotrka ale przecież ono ma leżakować jeszcze kupę czasu, więc jutro pomykam do dilera nabywam kolejne. Postawię je w sekretnym miejscu i zachowam pieczołowicie obok piwek od Stena. Niech dojrzewają razem. W końcu skarb lubi skarby… :roll:

Opinia: Capricorn
30/11/2018

encyklopedia/piwa/komes_poczworny_bursztynowy.txt · ostatnio zmienione: 2018/12/01 00:17 (edycja zewnętrzna)